wariatki.

219

Oczywiście były różne hipotezy. Jedni sądzili, że siedzi, że trafił za kratki za inne
Liczył, że uda mu się stworzyć spójny obraz ze starych i nowych elementów i zobaczy
w myślach: Chodź, chodź, chodź!
84
Miała już dosyć czekania, aż się otworzy. Chyba nigdy do tego nie dojdzie.
ten facet naprawdę musiał co chwilę ściągać portki? - Marta była kolejną osobą do podziału majątku starego - trochę się spóźniła. O tym, że Cameron jest jej ojcem, Lucille powiedziała jej przez telefon dopiero w zeszłym roku, w grudniu. - Nie podzieliła się tą wiadomością z Montoyą? - Nikomu nie powiedziała. Tylko Amandzie, ponieważ Amanda pracowała w firmie prawniczej zajmującej się majątkiem Camerona. - Reed przeciągnął się i rozprostował plecy. - Gdzie jest Montoyą? - zapytała Morrisette jakby nigdy nic, ale Reed wiedział, o co jej chodzi. W ciągu tych kilku krótkich dni, które Montoyą spędził w Savannah, widać było, że Morrisette jest nim wyraźnie zainteresowana. Na tym polegał jej problem; zarzekała się, że już nigdy więcej, a potem zakochiwała się pierwszym z brzegu facecie. Reed miał dla niej złą wiadomość. - Montoyą już wyjechał. Morrisette przejrzała raporty rzucone na biurko i jeśli nawet poczuła się rozczarowana, to nie dała tego po sobie poznać. - Wspomniał, że będzie chciał wziąć sobie trochę wolnego. Musi jeszcze tylko przekonać szefostwo. - Dlaczego nie wróci tutaj? - Pewnie z powodu złych wspomnień. - Tak, ale jakaś kobieta mogłaby mu pomóc zapomnieć o Marcie. Reed spojrzał jej prosto w oczy. - O ile jakaś kobieta nie zaangażuje się zbytnio w związek z facetem młodszym od niej o dziesięć czy dwanaście lat. - Albo siedem. - Tak, albo siedem. Oczy Morrisette zaiskrzyły, ale zdecydowała się zmienić temat. - Słyszałam, że Dickie Ray Biscayne wciąż walczy o swoją część majątku Montgomerych. Nadal płaci Flynnowi Donahue. Teraz chce również dostać część Cricket i Sugar, a może nawet i część należącą do Amandy. Wiele się nauczył od Josha Bandeaux na temat pozwów sądowych. - Pazerny sukinsyn. - Jak oni wszyscy - powiedziała Morrisette. - Ian Drummond, mąż Amandy, otrzymał propozycję sprzedania praw do książki o całej tej historii. Chce również dostać część majątku należącą do żony, chociaż posuwał Sugar Biscayne. Jak na faceta, który właśnie stracił dwie kochanki, to nieźle potrafi zatroszczyć się o własną kieszeń. Widać pieniądze leczą złamane serca. - O tym nie wiedziałem. - Hannah planuje się przeprowadzić. Zacząć wszystko od nowa. Zapomnieć o wszystkim. Jeśli to możliwe. Reed skinął głową. - Rozumiem ją. Miała romans z Bandeaux. Potem jej siostra próbowała ją zabić. - Potrząsnął głową. W Savannah wybucha wiele skandali, ale żaden nie może się równać z wydarzeniami ostatnich dni. - Do diabła, nawet Rebeka Wade się w to wmieszała. - I przypłaciła to życiem.
– Nie podobało ci się też, kiedy był w mieście. Spójrzmy prawdzie w oczy, Bledsoe, w
kolegom z Kalifornii i sam sprawdzi wyciągi z jej kart kredytowych, sprawdzi, czy w ciągu
Ale jej uśmiech mnie prześladuje i przypominam sobie, że w przeszłości widziała
Ani śladu Jennifer.
W oknie stała ciemna postać, cień z okrutnym, krzywym uśmiechem.
Nie, okolica jest czysta.
– Skądże! – Potarł dłonią zarośnięty podbródek, podszedł do okna, rozchylił żaluzje i
rejestracji.

mokra od deszczu szybe, jak Joanna wsiada do

twoja przyjaciółka dopiero po tym wypadku. - Wzruszyła
Wybiegł za podwójne drzwi wyjsciowe, miał nadzieje, ¿e
się marlboro light.
smukłych, szerokich pleców. Nick pchnał. Znowu. Marla
- Och, seńor Smith, przykro mi, ale Shelby... nie ma jej.
Katrina nie sprzeczała się z nim. Podeszła do drzwi, omiotła korytarz fachowym spojrzeniem, przekonała się, że
25
- Dziękuję, Lydio, naprawdę. Doceniam to. Ale dam sobie radę sama.
Jak brzmiało stare przysłowie? Kto sie raz sparzy, ten na
Nigdy nie potrafił pojąć, dlaczego z pozoru zdrowe na umyśle kobiety pożądają nicponia ranczera o bardzo
- Zmarszczył brwi w zamysleniu, po czym wzruszył
- Dlaczego mam wra¿enie... sama nie wiem... ¿e mi nie
- Ale...
sie nie kojarzyły. Mysl, Marla, mysl. Dlaczego imie tej kobiety

©2019 ta-ukladac.kobierzyce.pl - Split Template by One Page Love